31 grudnia 2012

Wielkie Podsumowanie Roku 2012

Dzisiejszym postem chcę podsumować cały rok 2012. Cieszę się, że już się kończy, bo Nowy Rok oznacza nowe plany, możliwości... Otwiera kolejny rozdział w życiu :) Mam wielką nadzieję, że Rok 2013 będzie dla mnie przełomowy w wielu kwestiach i okaże się lepszy, niż ten, którego dzisiaj w nocy pożegnamy :) A teraz zapraszam Was do dalszej części posta :)

KOSMETYCZNI ULUBIEŃCY ROKU 2012

PIELĘGNACJA

WŁOSY

Ten produkt bezapelacyjnie jest moim ulubieńcem włosowym. Czyni z nimi cuda, potrafi je ujarzmić nawet wtedy, gdy mają gorszy dzień. Nigdy się z nim nie rozstanę :)
TWARZ

O tym kremie pisałam już tutaj: [klik]

Nie raz uchronił moją skórę od wielkich przesuszonych placków. Bardzo lubiłam nakładać go na twarz wieczorem i będzie mi się zawsze kojarzył z rokiem 2012 ;)



O tym również pisałam już: [klik]

W dalszym ciągu podtrzymuję, że będzie to stały kosmetyk na mojej półce z kremami :)
Cudowne działanie olejku rycynowego opisywałam już tutaj: [klik]

Jest to moje odkrycie tego roku i wiem, że pozostanie ze mną na długie lata.
USTA

Carmex był, jest i będzie moim ulubieńcem jeśli chodzi o pielęgnację ust. Na zdjęciu mam akurat wersję miętową, gdyż innej na chwilę obecną nie posiadam, ale najbardziej lubię wersję podstawową w sztyfcie.

CIAŁO

Duet Eveline - wersja rozgrzewająca i chłodząca. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam :) Dzięki tym kosmetykom moja skóra cały rok jest gładka i ujędrniona. Testuję różne wersje i z każdej jestem zawsze zadowolona.
Mleczko do ciała z olejkiem arganowym to kolejny kosmetyk z serii Ziaja Bio, który zasługuje na uwagę. Planuję napisać jego recenzję, ale teraz już napiszę, że jest najlepszym produktem do nawilżania ciała z jakim kiedykolwiek miałam do czynienia. Pozostawia skórę aksamitnie gładką, delikatnie pachnącą i jest moim ideałem  :)
DŁONIE

Mój ulubieniec w kwestii nawilżania dłoni. Używałam go dość często w roku 2012 i dzięki temu stale miałam gładką skórę :) Pisałam o nim już tutaj: [klik]














STOPY

Duet doskonały jeśli chodzi o pielęgnację stóp :) Ten krem jest idealny na zimę, gdyż ma bogatą konsystencję i doskonale nadaje się na nocne nawilżanie, a na dodatek jest śmiesznie tani :) Peeling z Biedronki w tej wersji nie jest już dostępny, ale po jego użyciu skóra stóp jest gładka i zadbana :)
PAZNOKCIE

Dzięki tym dwóm produktom mogę cieszyć się zdrowymi paznokciami. Pisałam o nich tutaj: [klik]
 KOLORÓWKA

TWARZ

Te trzy produkty są moimi ideałami jeśli chodzi o makijaż twarzy. Osiągam nimi naturalny efekt, który utrzymuje się przez cały dzień. O kremie BB firmy Bell pisałam już tutaj: [klik]. Róż do policzków Essence pochodzi z tegorocznej limitowanej edycji i mimo że wygląda na bardzo czerwony, na policzkach daje subtelny efekt naturalnego rumieńca, który bardzo mi się podoba. Korektora Essence Stay All Day używam do pokrycia ewentualnych niedoskonałości oraz jako bazę pod cienie i sprawdza się naprawdę dobrze :)
OCZY

Moje dwie ukochane paletki Sleek :) Mój zakup roku. Jeśli ktoś się waha czy je zakupić czy nie to niech już się dłużej nie zastanawia, tylko kupuje! :D Dzięki nim żaden makijaż nie jest już dla mnie problemem.

Ulubieńcem do oczu jest również tusz Oriflame Wonder Lash Mascara, ale aktualnie go nie posiadam, więc nie mógł znaleźć się na zdjęciach.

USTA

Nie przepadam za używaniem błyszczyków czy kolorowych pomadek, dlatego ciężko było mi dobrać produkt do tej kategorii :)

Po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że to pomadka Vitamin Shake firmy Nivea była moim ulubieńcem :) Ślicznie pachnie, zawiera filtr i nadaje ustom śliczny delikatnie malinowy kolor :)
PAZNOKCIE

Z tą kategorią również miałam problem, gdyż używam wielu lakierów i ciężko było mi wybrać ten, który używałam najczęściej. Z pomocą przyszedł mi mój W., który stwierdził, że najczęściej używałam właśnie toppera z Essence nr 03 Hello Holo :)
Rzeczywiście uwielbiam go, potrafi dodać uroku każdemu lakierowi :)
ZAPACH

W roku 2012 zdecydowałam się na zakup perfum, które kojarzą mi się z czasem dzieciństwa, gdyż kiedyś używała ich moja mama :) Znane Celebre z Avonu towarzyszy mi od jakiegoś czasu i przywołuje wiele miłych wspomnień, dlatego zasługuje, aby znaleźć się w tym poście :)

Zapach Today z serii Today Tomorrow Always również Avonu towarzyszył mi dwa lata, ale w tym roku już prawie dotknął dna. Jego zapach już zawsze będzie mi przypominał koniec liceum, maturę i wiele wiele innych ważnych chwil. Uwielbiam go i kiedyś z pewnością do niego wrócę.
Zapach z edycji limitowanej Essence Vampire's Love :) Uwielbiałam używać go w zimę, więc kojarzy mi się z mrozem i śniegiem i rokiem 2012 :) 

































POZOSTALI ULUBIEŃCY ROKU 2012

KSIĄŻKA

Ta książka jest moim odkryciem roku :) Polecam ją wszystkim, którzy jeszcze jej nie znają, a lubią spędzać wolny czas czytając. Przyjemnie i łatwo się ją czyta, przedstawia ciekawą historię i niesie ze sobą przesłanie. Ja po jej lekturze zaczęłam inaczej spoglądać na kwiaty :) Polecam.
Przyznam, że wiele lat skutecznie opierałam się manii na Pamiętniki Wampirów. Pod koniec roku zdecydowałam się przełamać i tak oto stałam się posiadaczką czterech ksiąg i z pewnością zakupię kolejne :) Planuję również obejrzeć serial.


























FILM

Oczywiście moim ulubieńcem w tej kategorii jest ostatnia część sagi Zmierzch, czyli Przed Świtem cz.2 :) Filmy i książki tej serii towarzyszyły mi całe liceum, więc bardzo się do nich przywiązałam. Uważam, że ekranizacja ostatniej części jest bardzo dobra, o ile nie najlepsza. Czekam, aż ukaże się wersja na dvd, aby móc obejrzeć ją jeszcze raz :)


















PŁYTA

Muzyka zespołu Dżem jest bliska mojemu sercu. Kocham ten zespół i jestem mu wierna od wielu lat. W tym roku ukazała się płyta koncertowa Dżem Symfonicznie, którą zakupiłam w dzień premiery i którą uwielbiam :)


















GADŻET

Ta prostownica niewątpliwie zasługuje na miano gadżetu roku 2012 :) Pisałam o niej tu: [klik]

Pędzle Eco Tools są moimi ukochanymi pędzlami. Na obecną chwilę nie wyobrażam sobie, aby kiedyś mogło ich braknąć w mojej kosmetyczce :)


















KULINARNE ODKRYCIA ROKU 2012

Rok 2012 był przełomowy jeśli chodzi o kulinaria :) Osobiście uwielbiam gotować, a czas spędzany w kuchni działa na mnie uspokajająco :) Po wielu latach przekonałam się do szpinaku. Uważam, że odpowiednio przyrządzony jest przepyszny. Poza tym pokochałam oliwki. Pierwszy raz spróbowałam ich na wakacjach zamawiając pizzę z oliwkami i od tego czasu przepadłam :) Uwielbiam je. Deserem, który zapadł mi w pamięć był tort chałwowy, do którego przepis możecie znaleźć tu: [klik]. Idealny dla wielbicieli chałwy :) Ostatnim ulubieńcem są fasolki, które pokazywałam Wam w poście z prezentami: [klik]. Pokochałam je bezgranicznie :)

WAŻNE CHWILE ROKU 2012

Bardzo ważnym dniem był 10.11.2012 :) Tego dnia obchodziłam z moim W. trzecią rocznicę Naszego Związku :)

03.11.2012 - tego dnia wybrałam się na spotkanie z muzykami zespołu Dżem :) Podpisywali swoją najnowszą płytę, o której wspominałam wyżej. Udało mi się zdobyć ich autografy i to była jedna z radośniejszych chwil tego roku :)

Wcześniej, bo 26.10.2012 udało mi się pierwszy raz odwiedzić grób Ryszarda Riedla, czyli pierwszego, legendarnego wokalisty Dżemu oraz jego żony Małgorzaty Riedel. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, którego nie zapomnę do końca życia. Z pewnością odwiedzę go jeszcze nie raz.
04.09.2012 - tego dnia udało mi się pierwszy raz w życiu odwiedzić Warszawę. Zrobiliśmy sobie z W. jednodniową wycieczkę do tego miasta. Byłam w wielu miejscach, o których marzyłam od momentu oglądania serialu Magda M. :) To był dzień pełen wrażeń :)
10-14.09.2012 - najpiękniejsze dni tego roku :) Razem z W. pojechaliśmy pierwszy raz wspólnie nad morze. To były najlepsze wakacje mojego życia. Mamy w planach, aby coroczne wyjazdy nad morze stały się Naszą tradycją :)




















Pozdrawiam i życzę udanej zabawy w Noc Sylwestrową,
Asia :)

30 grudnia 2012

Sylwestrowy Manicure #2

Dzisiejszy manicure jest chyba najprostszy i najszybszy, czyli idealny dla osób, które nie lubią zbyt wiele uwagi poświęcać paznokciom. Moim zdaniem jest uniwersalny i pasuje do większości kreacji.

SYLWESTROWY MANICURE #2

Potrzebny jest:
- czarny lakier
- lakier z brokatem
- baza pod lakier
- top coat


W moim przypadku były to:
- Essence, Vampire's Love - nr 05 Hunt Me If You Can
- Essence, Nail Art Twins, Glitter Topper - nr 02 Julia
- Avon - baza pod lakier, o której pisałam tu: [klik]
- Catrice - top coat, o którym pisałam tu: [klik]

KROK PO KROKU

1) Przygotowujemy paznokcie do malowania i nakładamy bazę pod lakier, aby przedłużyć jego trwałość i zapobiec odbarwieniu płytki [klik]
2) Nakładamy czarny lakier. Ten wybrany przeze mnie ma delikatne srebrne drobinki, jednak całkiem matowy jest również dobrą opcją ;)

Ja nałożyłam dwie cienkie warstwy.
3) Nakładamy lakier brokatowy. Wybrany przeze mnie jest srebrny i mieni się na wiele kolorów w zależności od kąta padania światła.

Najładniej prezentuje się w sztucznym oświetleniu, czyli takim, jakie będzie w Noc Sylwestrową :)
4) Nakładamy top coat i gotowe :))















Pozdrawiam, 
Asia.

27 grudnia 2012

Sylwestrowy Manicure #1

Święta już za nami i pora zacząć myśleć o przygotowaniach do Sylwestra. Ja nie lubię hucznych imprez, więc Noc Sylwestrową spędzam w domu. Mimo to staram się przygotować na ten czas i jednym z kroków jest wybór odpowiedniego zdobienia paznokci. 

Przygotowałam dla Was dwie propozycje sylwestrowych paznokci. Dzisiejsza będzie idealnym uzupełnieniem fioletowych kreacji lub takich, których dodatki są w kolorze złotym. 

SYLWESTROWY MANICURE #1

Potrzebny jest:
- fioletowy lakier
- złoty lakier
- długopis lub sonda do robienia kropek
- kartka papieru
- baza pod lakier
- top coat


W moim przypadku były to:
- Miss Sporty, Clubbing Colours - nr 313
- Miss Sporty, Clubbing Colours - nr 312
- sonda Essence
- Avon - baza pod lakier o której pisałam tu: [klik]
- Catrice - top coat o którym pisalam tu: [klik]

KROK PO KROKU

1) Jak zawsze przygotowujemy paznokcie do malowania i nakładamy bazę pod lakier [klik]
2) Nakładamy fioletowy lakier. Ja nałożyłam jedną warstwę.

Wybrany przeze mnie lakier na pierwszy rzut oka wygląda na czarny, a fioletowe przebłyski są widoczne w zależności od kąta padania światła.
3) Złotym lakierem robimy trójkąt od lewego boku paznokcia do prawego końca.

Ja robiłam dwie warstwy,
4) Na kartce obok robimy plamkę fioletowego lakieru, nabieramy go na sondę lub długopis, a następnie na złotym lakierze robimy po trzy kropki.

Zdecydowałam się na ten krok, gdyż było mi za pusto na złotym lakierze, a poza tym lubię motyw kropek na paznokciach ;)
5) Nakładamy wybrany top coat, aby przedłużyć trwałość lakieru i dodać mu blasku.

I gotowe ;)











Pozdrawiam,
Asia.

26 grudnia 2012

Świąteczny Czas

W dzisiejszym krótkim poście przedstawię Wam kilka zdjęć z moich Świąt. Ujęłam na nich wszystko to, co jest dla mnie ważne, co sprawia, że odpoczywam. Mam nadzieję, że Wasze Święta należą do udanych i mimo, że ich koniec jest już coraz bliżej, to atmosfera, którą wokół siebie tworzą, zostanie w Was na dłużej ;))


Moja kula świąteczna. Uwielbiam ją, szczególnie wtedy, gdy za oknem szaro, buro i śniegu brak. Zawsze marzyła mi się taka duża kula ze świątecznym miasteczkiem. Kiedyś sobie taką sprawię, a na razie cieszę się tym, co mam :)) A Wy macie takie kule?


Świąteczne piosenki towarzyszą mi cały czas. Wybieram te, które proponuje specjalna świąteczna stacja radia Złote Przeboje. No i mój bałwanek na tapecie laptopa :D


Moja świąteczna dekoracja. Bombki, które wiszą nad moim łóżkiem, ślicznie mienią się w świetle świec.



Święta to oczywiście słodycze i mandarynki. Większa część została już zjedzona, ale na szczęście udało mi się coś uchwycić na zdjęciach :D


Moje fasolki z prezentu :D Niektóre są pyszne, ale zdarzają się też takie, które mi kompletnie nie smakują :D 


Kawa i śląskie makówki :D Miałam również sernik, ale zniknął z prędkością światła i nie zdążyłam zrobić mu zdjęcia :D 


Święta to dla mnie czas grania w gry planszowe z moim W. Najczęściej jest to właśnie Eurobusiness :D Tym razem przegrałam, ale rewanż już blisko :D

Oczywiście obejrzeliśmy też obie części Kevina. Wiem, że wiele osób nie lubi tych filmów, ale ja już się do nich przyzwyczaiłam i należę do tych, którzy nie wyobrażają sobie Świąt bez Kevina...

No i bez Świata Według Ludwiczka! Uwielbiam jego przygody, a w Święta oglądam zawsze dwa odcinki.
Jeśli ktoś miałby ochotę, to można je obejrzeć tu: [klik] i [klik].


Święta to dla mnie czas kojarzący się z blaskiem świec, dlatego na koniec dzielę się z Wami ciepłym płomieniem :D Akurat tutaj mam lawendową świeczkę z Biedronki :D

Muszę się Wam jeszcze pochwalić, że zostałam wyróżniona nagrodą-niespodzianką w Konkursie Świątecznym zorganizowanym przez jedną z blogerek, z czego się ogromnie cieszę :D Zapraszam Was tutaj: [klik]

Pozdrawiam,
Asia.

25 grudnia 2012

Prezenty, prezenty

Już po Wigilii, więc nadeszła pora, aby pochwalić się tym, co znalazłam pod choinką ;))

Oczywiście, zapewne jak większość z Was, jestem najedzona, uśmiechnięta i wykorzystuję każdą minutę trwających Świąt :D


Chwalenie się rozpocznę jednak od prezentu, który dostałam jeszcze przed Świętami od mojej Matki Chrzestnej ;))

Zestaw do Manicure :D Jeszcze go nie testowałam, ale myślę, że sprawdzi się bardzo dobrze. Idealny prezent dla takiej paznokciomaniaczki, jak ja :D
 Oczywiście smarowidło do ciała to prezent idealny dla mnie :D Tym razem padło na Dove, z czego się bardzo cieszę.

No i moje pierwsze charmsy (z Avonu). Jestem z nich zadowolona, bo często o nich myślałam, ale jakoś zawsze odkładałam ich zakup na później.
Jeszcze zbliżenie na charmsy. Jest to śliczna salamandra, jesienny liść i Wieża Eiffla.
















To teraz przejdźmy do tych spod choinki :D

Od Rodziców dostałam zegarek. Bardzo się z niego cieszę, bo idealnie pasuje do mojego stylu. Poza tym jest sporych rozmiarów, co też bardzo mi odpowiada.
Uwielbiam go :D


























Od Brata dostałam poduszkę ze słodkim reniferkiem. Uwielbiam takie motywy, uwielbiam czerwony kolor, więc trafił idealnie :D Poza tym poduszek nigdy dość :D 















Najwięcej prezentów dostałam od Mojego W. :D On zawsze słucha uważnie i wie, czym sprawić mi największą radość :D

Od zawsze mam bzika na punkcie piżam xD Mogłabym mieć ich tysiące :D Dlatego też pod choinką znalazłam piżamkę ze słodkim osiołkiem :D
Jestem również z tych, którzy zawsze będą marzyli o tym, by choć na chwilę znaleźć się w Hogwarcie, dlatego z wielką radością przeczytam najnowsze dzieło autorki Harry'ego Potter'a :D
Kolejne smarowidło, bo jakby inaczej, tym razem w duecie z żelem do mycia ciała :D Oczywiście o zapachu czekolady, bo zimą muszą mnie otaczać słodkie zapachy.
Karmelowe masełko do ust z Nivei, tusz do rzęs Maybelline i... fasolki przypominające prawdziwe Fasolki Wszystkich Smaków z  Harry'ego Potter'a :D Oczywiście wszystkich smaków nie mają, ale i tak skradły moje serce i staram się je oszczędzać, aby nie zjeść całego opakowania za jednym zamachem :D






No i moja kolekcja lakierów powiększyła się o dwa nowe nabytki :D

Miss Sporty Lasting Colour nr 390
Wibo Glamour Nails nr 3




































Chyba już wszystko :D Pokażę Wam jeszcze tylko moje świąteczne paznokcie. Postawiłam na klasyczną czerwień, dodałam odrobinę brokatu. Miałam robić lepsze zdobienie, ale niestety brakło czasu :D


Czytając Wasze blogi widzę, że również jesteście zadowolone ze swoich prezentów :D Korzystajmy zatem wszyscy z trwających Świąt! :))

Pozdrawiam ciepło,
Asia.