29 maja 2013

Maseczkomania: Perfecta Wygładzająca

Dzisiejszy post rozpoczyna kolejną serię na moim blogu, którą zatytułowałam "Maseczkomania" :) 

Co jakiś czas będę prezentowała Wam krótkie recenzje na temat maseczek do twarzy, tych saszetkowych i nie tylko :)


Jako pierwszą przedstawię Wam Wygładzającą Maseczkę na twarz, szyję i dekolt od Perfecty.


"Intensywnie wygładzająca maseczka polecana do pielęgnacji cery normalnej, mieszanej i tłustej po 30. roku życia. Zawiera naturalne kwasy owocowe AHA, które poprzez delikatne złuszczenie martwych komórek naskórka pobudzają procesy odnowy oraz niwelują problemy takie jak: zmarszczki, nierówności skóry czy plamy pigmentacyjne. Maseczka głęboko oczyszcza pory oraz redukuje błyszczenie się skóry. Ponadto zawiera nawilżający sok z aloesu, łagodzącą alantoinę, a także wyciąg z orzeszków makadamia, który regeneruje i odżywia skórę przywracając jej zdrowy koloryt i piękny wygląd".


Producent zaleca nakładanie maseczki na noc, zamiast kremu. Dzień po aplikacji należy chronić skórę przed słońcem. Maseczka nie jest polecana do cery wrażliwej i naczynkowej.

Konsystencja maseczki przypomina gęsty krem. Zapach jest kwestią sporną, gdyż mój Wojtek wyczuł w niej jakieś owoce, ja natomiast uważam, iż pachnie ona jakoś tak męsko :D Przypomina mi męskie perfumy.


Zdecydowałam się na użycie tej maseczki, pomimo tego, iż jest polecana do cery po 30. roku życia, gdyż pomyślałam, że kwasy w niej zawarte nie powinny być na tyle silne, aby zrobić mi krzywdę, a zależało mi na wygładzeniu skóry.

Nakładałam ją bardzo ostrożnie, cienką warstwą, kilka nocy pod rząd. Bałam się nałożyć całą zawartość saszetki na raz, choć zwykle tak robię. Naczytałam się opinii, że może mnie po niej bardzo wysypać na twarzy, dlatego wolałam zachować ostrożność.

Maseczka bardzo ładnie się wchłaniała, pozostawiając skórę nawilżoną i pełną blasku, delikatnie napiętą. Rano skóra była z dnia na dzień wyraźnie jaśniejsza, bardziej promienna i wygładzona, a rozszerzone pory stawały się mniejsze. Podczas jej stosowania nie zauważyłam pojawienia się żadnych niedoskonałości.

Efekt ten utrzymał się jeszcze około tydzień po zakończeniu jej używania. Moim zdaniem to całkiem niezłe osiągnięcie ;)

Mimo, że mam cerę skłonną do pękania naczynek, maseczka ta nie podrażniła mnie. Pamiętałam również o zaleceniu chronienia jej przed słońcem, dlatego też kurację przeprowadziłam w pochmurny tydzień, kiedy wychodziłam na dwór tylko wieczorami na krótki spacer z psem :)

Pojemność: 8ml
Cena: około 2zł
Dostępność: Rossmann, Drogeria Natura i inne drogerie
KWC: [klik]
Skład: Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Dicaprylyl Carbonate, Isohexadecane, Cetearyl Alcohol, Cetearyl Glucoside, Lactic Acid, Glycolic Acid, Citric Acid, Malic Acid, Salicylic Acid, Glicerin, Hydrogenated Polyisobutene, Dimethicone, Hydrogenated Poly-1-Decene, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate VP Copolymer, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Aloe Barbadensis Leaf Juice Powder, Allantoin, Sodium Hydroxide, Disodium EDTA, BHA, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Buthylcarbamate, Methylisothiazolinone, Parfum.

Ja jestem z niej zadowolona i wiem, że jeszcze nie raz ją zakupię, aby przeprowadzić sobie taką wygładzającą kurację, bądź odważę się, aby użyć ją na raz :D

A Wy co o niej myślicie? :)

Pozdrawiam,
Asia.

12 komentarzy:

  1. z perfecty używałam maseczki z miodem i migdałami, byłam bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. rozszerzone pory i przebarwienia na mojej skorzej to norma, wiec moze taka maseczka chociaz troche pomoze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto spróbować :) Szczególnie, że cena nie jest wysoka, więc wiele nie stracisz ;)

      Usuń
  3. Może kupię miałam chyba gruszkową z glinką i była fajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się za nią rozejrzeć :D

      Usuń
  4. Ja też miałam tą gruszkową maseczkę i była ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie muszę o niej pamiętać przy następnych zakupach :D

      Usuń
  5. Ja już nie robię takich kupnych maseczek. Wolę sama je sobie zrobić ;) W takich nigdy nie wiadomo, co się znajduje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, masz rację :D Ale czasem lubię kupić sobie takie saszetki :D

      Usuń
  6. ja jestem jakaś dziwna bo nie przepadam, za maseczkami w saszetkach.
    A najbardziej lubię takie, których nie trzeba zmywać. Są bardzo wygodne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje upodobania i to jest fajne :D Inaczej byłoby bardzo nudno :D

      Usuń

Dziękuję za komentarz! ♥

*nie odpisuję na komentarze, jeśli odpowiedź na pytanie w nich zawarte można bez problemu znaleźć w Internecie*

*nie zostawiaj komentarzy mających na celu promocję Twojego bloga - to nie jest miejsce na reklamę*

*treści wulgarne, obraźliwe oraz spam nie będą publikowane*