19 września 2013

Haul: Drogerie #2

Witajcie :)

Dzisiaj, zgodnie z obietnicą, dzielę się z Wami tym, co kupiłam wczoraj i nie tylko :) Staram się zawsze zbierać kosmetyki z kilku tygodni i dopiero wtedy przygotowywać posta. 


Jak widzicie, nie ma tego zbyt dużo i bardzo dobrze :) Skupiłam się w większości na rzeczach takich, które chciałam kupić od bardzo dawna.


Pierwsza, najnowsza zdobycz, to maska do włosów Kallos z keratyną. Mój główny cel wczorajszej wizyty w Hebe :) Idąc na zakupy wiedziałam tylko, że jest to "must have" z tej drogerii. Stojąc przy półce akurat trafiłam na moment, w którym pani przyniosła nową dostawę tych masek, gdyż ta wersja jako jedyna została wykupiona. Poszłam więc tym tropem i skoro była tak rozchwytywana, to zdecydowałam się właśnie na wersję z keratyną. Wiem, że w przyszłości zdecyduję się również na inne rodzaje masek tej firmy, bo postanowiłam zapuszczać włosy i będę je teraz rozpieszczać, aby szybciej rosły :) Stojąc w kolejce zauważyłam, że kilka dziewczyn dookoła również dźwiga te ciężkie (1000ml) opakowania akurat wersji keratynowej. Mam nadzieję, że to dobry znak :) Zapłaciłam za nią 7,99zł.


Smarowidła do ciała - chyba nikogo już to nie dziwi :) Kupiłam je w Drogerii Natura. Balsam Lirene musiałam kupić, bo bardzo interesuje mnie ich seria Youngy 20+, no a poza tym jest to nowość, którą muszę dla Was przetestować. Kosztował 13,49zł. Na mleczko do ciała Soraya Świat Natury zdecydowałam się dzięki Waszym komentarzom pod postem z recenzją kremu pod oczy. Mam nadzieję, że będę z niego zadowolona. Kosztowało 9,49zł


Odżywkę Garnier Goodbye Damage kupiłam, ponieważ naczytałam się o niej dużo pozytywnych recenzji i mam nadzieję, że u mnie również się sprawdzi. Poza tym odżywka, którą aktualnie testuję, nie przypadła mi za bardzo do gustu i nie wiem, czy zużyję ją w całości, dlatego wolę mieć coś w zapasie. Kosztowała około 8zł i kupiłam ją w Kauflandzie :)

Kolejny kosmetyk Garniera, to żel - krem z nowej serii Hydra Adapt. Znalazłam go w Biedronce i zapłaciłam za niego około 8zł. Zdecydowałam się na wersję dynamizującą, gdyż najbardziej odpowiada aktualnym potrzebom mojej skóry. 


Mała rzecz z Avonu to zestaw startowy kosmetyków do pielęgnacji twarzy serii Anew Vitale. W dalszym ciągu jestem zadowolona z kremu BB tej serii (recenzja niebawem, ponieważ chcę go dokładnie poznać). Myślę, że pozostałe kosmetyki również przypadną mi do gustu. Zestaw kosztował 35zł.


Krem Bambino to punkt obowiązkowy mojej kosmetyczki. Jest niezastąpiony jeśli chodzi o łagodzenie różnych podrażnień. Kosztował około 5zł w Rossmannie.

Mój pierwszy lakier Essie kupiłam wczoraj w Hebe. Zapłaciłam za niego 19,99zł. Zdecydowałam się na odcień Watermelon. Już nie mogę się doczekać momentu, w którym pomaluję nim paznokcie :)

Z nowości Essence wybrałam jedynie błyszczyk do ust Cherry Brownie. Był to wybór zupełnie spontaniczny :) Kosztował 4,49zł

Próbka, którą widzicie, to gratis od Hebe :)


Wczoraj wspominałam również o promocji w Empiku, dzięki której wzbogaciłam się o trzy książki. Zima idzie, trzeba uzupełniać zapasy ciekawej lektury na nudne wieczory :) Ewa Chodakowska przyda mi się jako motywator, kiedy za parę miesięcy wrócę do ćwiczeń. Książki Ewy Nowak bardzo lubię, więc nawet się nie zastanawiałam widząc ją na półce. Trzecia pozycja to wybór spontaniczny z półki bestsellerów :) Zobaczymy co z tego wyniknie :) Za te trzy książki zapłaciłam 74,30zł.

To by było na tyle. Miałyście coś z kupionych przeze mnie kosmetyków? :)

Pozdrawiam,
Asia.

44 komentarze:

  1. same wspaniałości pokupiłaś:)
    też się szykuję na mój 1 lakier
    essie:) teraz w hebe jest za 32 zł,
    ale dodają drugi mały gratis:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam i ta promocja też mnie zainteresowała, ale na razie mówię sobie stop jeśli chodzi o zakupy :D Przynajmniej do końca miesiąca :)

      Usuń
  2. Czekam na recenzję maski Kallos. Od dłuższego czasu nie wiem jaką wersję wybrać, więc mogłabyś mi pomóc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się sprawdzić ją tak szybko, jak się da :)

      Usuń
  3. Super zakupy! Ja też ostatnio kupiłam maskę z Kallosa, ale inną wersję. Wzięłam jedną z ostatnich na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczę na to, że wzięłam wersję, którą moje włosy polubią :D Tyle dobrego naczytałam się o tych maskach, że jeśli na mnie nie zadziała to uznam, że miałam wyjątkowego pecha :D

      Usuń
  4. Piękny Essie, czekam na zdjęcia pazurków :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu "czaję" się na tego Kallosa, jak wykończę obecną maskę, to na pewno pojadę do Hebe, bo wszyscy go chwalą pod niebiosa a cena też sprzyja, myślę, że warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że warto :D Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Lakier Essie mnie strasznie ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie o nim osobny post :)

      Usuń
  7. Watermelon <3 świetny wybór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo się zastanawiałam nad tym, który odcień wybrać i ostatecznie padło na ten. Ale przeżyłam chwile strachu, kiedy nie mogłam go odnaleźć na półce z lakierami... Na szczęście czekał na mnie schowany gdzieś w kącie :D Ostatni :D

      Usuń
  8. Kusi mnie ten balsam z mango z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo tych kosmetyków ostatnio kupiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo, ale czasem bywało więcej :D

      Usuń
  10. ja bardzo lubie krem bambino :))
    nominowalam Cie do LBA i zapraszam do zabawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bambino jest najlepszy :) Ostatnio znowu wyleczył mi buźkę, jak miała gorszy czas :)

      Dziękuję za nominację :)

      Usuń
  11. jakbyś mogła to napisz coś więcej o tym zestawie Anew:) też go widziałam w brytyjskim katalogu i tak się zastanawiałam czy brać czy nie :) używałaś już? :)
    a co do masek z keratyną, nie wiem czy wiesz, ale keratyna głównie działa na włosy, które jej w sobie nie mają, straciły ją podczas farbowania, prostowania, rozjaśniania itd. ma za zadanie ją w sumie uzupełniać, nic więcej, przez co uszkodzone włosy wracają do pierwotnej kondycji. ja miałam jedną z Tresemme, cudowna była, ale po miesiącu przestała dzialać:) więc musiałam ją odstawić i nie wiem czy jest sens wracać do niej ponownie, bo sądzę, że swoje już zrobiła i więcej mi nie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam co do tej keratyny, ale to dobrze, że tak działa :) Ja moje włosy farbuję i czasem prostuję, więc taka odbudowa im się przyda :) Zamierzam ją używać tylko wtedy, kiedy będę czuła potrzebę, bo czytałam, że po jakimś czasie włosy się właśnie do niej przyzwyczajają i trzeba zrobić przerwę. Ja maski nakładam raz na tydzień/dwa i to w zupełności mi wystarcza :)
      Zestaw dostałam dopiero wczoraj i nie używałam jeszcze ;) Mogę tylko powiedzieć, że kremy i żel do mycia twarzy ładnie pachną. Krem pod oczy jest w pełnej wersji i nie pachnie, co uważam za plus. Podoba mi się kartonik w który jest ten zestaw zapakowany bo jest mały i idealny na wyjazdy :) Tylko tyle mogę o nim napisać na chwilę obecną :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  12. mam ta maske Keratin i jest całkiem niezła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u mnie się sprawdzi :)

      Usuń
  13. Też chcę sobie sprawić keratynową :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ileż wspaniałości! Najbardziej ciekawią mnie balsamy Soraya i Lirene. To dla mnie nowości i z przyjemnością bym wypróbowała ich działanie ;)
    A promocja w Empiku kusiła i mnie,ale w końcu zakupiłam inne 3 książki po 9,90zł ;)
    Książkę Ewy chciałam kupić, ale 39zł to trochę dużo jak dla mnie ;/
    Chyba poproszę mojego faceta o jej zakup w formie prezentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, te balsamy to ciekawostka, dlatego kupiłam dwa, choć zwykle tego nie robię :) Mam nadzieję, że będę z nich zadowolona :)

      Promocji w Empiku jest wyjątkowo warta uwagi :) Ja początkowo też miałam kupić tańsze książki, z racji tego, że nie były w planach budżetowych na ten miesiąc :) Ale jakoś tak wyszło, że mój W. mnie przekonał, zapłacił i mam (także prośba faceta o prezent jest dobrym pomysłem :D). Na książkę Ewy polowałam od czasu premiery i bardzo się cieszę, że wreszcie ją zdobyłam :)

      Usuń
  15. na "Miasto Kosci" też poluję:) wstrzymuje się z obejrzeniem filmu, do momentu aż przeczytam książkę, ale jeszcze jej nawet nie kupiłam:P a co do maski Garniera, chyba też się skuszę, z tego co słyszałam, ma w sobie mnóstwo silikonów, ale moje włosy są ostatnio w takim stanie, ze chyba zafunduję im w końcu dawkę silikonów, bo źle znoszą ich odstawienie:(:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zobaczę film po przeczytaniu książki. Zawsze tak robię, bo wolę mieć swój własny pogląd na dany temat, a dopiero potem zobaczyć go oczami reżysera filmu :)

      Osobiście nie mam nic przeciwko silikonom, bo po prostu lubię to, jak moje włosy dobrze po nich wyglądają. Kiedy używam produktów bez silikonów wyglądają strasznie, a nie lubię ich spinać i nie chcę "przeczekiwać" aż dojdą do siebie po zmianie formy pielęgnacji na całkowicie naturalną. Dlatego staram się równoważyć wszystko, co używam, zwracać uwagę na ich potrzeby i na tej podstawie dobierać kosmetyk, którego użyję danego dnia. U mnie się to sprawdza :)

      Usuń
  16. Mam nadzieje, ze motywator bedzie odpowiedni! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie mialam niz, ale używałam krem-eliksir od garniera i musialam go odstawić bo strasznie mnie na twarzy wysypalo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam skłonności do takich rzeczy i mam nadzieję, że i tym razem mnie nie dopadnie żaden wysyp :)

      Usuń
  18. muszę mieć tę maskę!
    supcarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak skończę swojego Biowaxa to też sobie kupię tą maskę Kallosa dla porównania, na razie Biowax jest nawet ok. :)
    Śliczny kolor lakieru wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam kupić właśnie Biowax (zanim się dowiedziałam o otwarciu Hebe), ale skorzystałam z okazji i wzięłam Kallosa :)

      Usuń
  20. świetne zakupy. wczoraj byłam w hebe bo skończył mi się kallos late.
    kupiłam go i do koszyka przy okazji wrzuciłam wersję arganową. także mam ponad 2 litry masek licząc te które stoją w łazience.ale do sedna. nie widziałam wersji Kallos z keratyną, gdzie ją kupiłaś i jak się sprawdza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kallos Latte też kupię przy następnej okazji :) Fakt, te maski mają ogromną pojemność i pewnie na rok mi starczą :) Wersję z keratyną kupiłam w Hebe w Galerii Katowickiej. Nie wiem jak się sprawdza, bo jeszcze jej nie używałam, mam ją od dwóch dni dopiero :)

      Usuń
  21. u mnie w hebe nie było Kallosa z keratyną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat trafiłam na moment, w którym pani dokładała nową dostawę, bo bardzo szybko akurat ta wersja znikała z półek. Może po prostu trafiłaś na dzień, w którym była wykupiona :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz! ♥

*nie odpisuję na komentarze, jeśli odpowiedź na pytanie w nich zawarte można bez problemu znaleźć w Internecie*

*nie zostawiaj komentarzy mających na celu promocję Twojego bloga - to nie jest miejsce na reklamę*

*treści wulgarne, obraźliwe oraz spam nie będą publikowane*