14 listopada 2013

Haul cz. III: Nowa pielęgnacja twarzy

Witajcie :)

Na początku (bo zależy mi, aby każdy to przeczytał, a zdaję sobie sprawę, że nie każdy dociera do końca moich postów :P) chciałabym powitać moich nowych Czytelników :) Fajnie, że jest Was tutaj coraz więcej i liczę na to, że będziecie do mnie często zaglądać :) Przykro mi, że nie mam czasu zajrzeć na Wasze blogi, ale wszystko zapisuję i obiecuję nadrobić zaległości w wolnej chwili :) Zresztą dziewczyny, które odwiedzają mnie regularnie dobrze wiedzą, że kiedy tylko mogę, to nadrabiam zaległe posty :) Poza tym remont trwa. Jak na razie tworzy się moja łazienka (i moja wspaniała wanna, hurrrra :D) i ostatnio częściej przebywam na stronach sklepów budowlanych niż kosmetycznych, ale przyznam, że nawet mnie to cieszy :)

Jakiś czas temu zapowiadałam Wam, że będę zmieniała moją pielęgnację twarzy. Kosmetyki przeznaczone do tego celu już mam i dzisiaj je tutaj pokażę. Na razie korzystam tylko z jednego żelu, reszta leży w kącie i czeka, aż znajdę chwilę czasu i sił, aby to ogarnąć :)


Moja nowa pielęgnacja będzie opierała się głównie na kosmetykach z apteki, produktach naturalnych i kosmetykach, które sama sobie przygotuję :) Taki mam plan, a co mi z niego wyjdzie dowiemy się później :) 

W późniejszym czasie (sama nie wiem kiedy to nastąpi) stworzę również posta na temat schematu mojej pielęgnacji, ale dzisiaj już wspomnę, że moja cera jest mieszana, lubi się bardzo przesuszać, ale czasem również bywa przetłuszczona (zależy to od pory roku, ilości stresu w moim życiu i ogólnej kondycji mojego organizmu). Nie mam skłonności do wyprysków, ale za to mam skłonności do zaczerwienienia i pieczenia. Taki trochę misz - masz :) Dlatego też w moich kosmetykach panuje lekkie zamieszanie i dobieram je w zależności od aktualnych potrzeb mojej skóry. Pamiętam o zachowaniu umiaru i taka metoda się u mnie sprawdza.


Z marką Iwostin nie miałam nigdy do czynienia i przyznam szczerze, że zestaw Sensitia kupiłam w ciemno. Do codziennego oczyszczania twarzy wybrałam hipoalergiczny żel do mycia twarzy (37,99zł) oraz nawilżający tonik kojąco - oczyszczający (29,99zł). Mając na uwadze fakt, że zbliża się zima, wybrałam również intensywnie nawilżający krem z filtrem SPF 20 (44,69zł). Wiem, że moja cera uwielbia się przesuszać zimą, dlatego solidnie nawilżające kremy są u mnie podstawą :)


Od czasu do czasu potrzebuję oczyścić moją cerę (teraz, kiedy trwa remont, dbam o to jeszcze bardziej) dlatego zdecydowałam się na zakup słynnego żelu do mycia twarzy Vichy Normaderm (24,99zł). Właśnie jego teraz używam i przyznam, że jak na razie jestem zadowolona. Nie powoduje u mnie przesuszenia i podrażnienia. Jest to moja pierwsza buteleczka tego żelu, ale myślę, że nie jest też ostatnia. 

Dodatkowo nabrałam ochoty na przetestowanie kremu Physiogel (45,49zł). Mam nadzieję, że będzie solidnie nawilżał i koił moją podrażnioną zimnem i wiatrem skórę.


Czasem używam toniku antybakteryjnego (nie tylko na twarz, ale również na szyję, dekolt i plecy) dlatego kupiłam tonik ZiajaMed (10zł). Ponadto kupiłam krem pielęgnacyjny Bambino (około 6zł), ponieważ jestem ciekawa jak będzie radził sobie z nawilżeniem. Wersję z tlenkiem cynku mam, uwielbiam i nie wyobrażam sobie mojej półki bez tego kremu. Jest niezastąpiony w łagodzeniu podrażnień i ewentualnych wyprysków :)

Jestem ciekawa, czy macie jakieś doświadczenia z kosmetykami, które kupiłam :) Piszcie, chętnie poczytam.

Pozdrawiam,
Asia.

P.S. Przy okazji zapraszam do wzięcia udziału w moim Urodzinowym Rozdaniu [klik] :))

34 komentarze:

  1. Planuję właśnie kupić Vichy mam nadzieje,że się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie jestem z niego zadowolona :)

      Usuń
  2. Ja Vichy Normaderm unikam jak ognia! Wyrządził mi ogromną krzywdę wysypując na twarzy i plecach wszystko co tylko było można! Unikam, unikam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na szczęście nie dzieje się nic złego, ale nie wyrażam jeszcze swojej ostatecznej opinii :) Z doświadczenia wiem, że kosmetyki lubią robić psikusy i lepiej ich nie chwalić zbyt wcześnie :)

      Usuń
  3. Miałam żel Vichy i byłam zadowolona, więc myślę, że u Ciebie też się sprawdzi ;) Z tonikiem antybakteryjnym z Ziaji nie polubiłam się, ponieważ nie robił praktycznie nic i w sumie był jak woda o lekkim zapachu :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... A masz jakiś inny sprawdzony tonik antybakteryjny? Wolę wiedzieć wcześniej, na wypadek gdyby Ziaja nie sprawdziła się też u mnie :)

      Usuń
  4. Będę czekała na listę - sama jestem posiadaczką skóry mieszanej, ale bardziej w kierunku normalnej. :) Może coś podpatrzę sobie..? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ojejj, bambino kojarzy mi się z dzieciństwem :D haha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również :D Ale teraz też sprawdza się idealnie i bardzo go lubię :)

      Usuń
  6. Zimą nie powinno się używać kremów mocno nawilżających, ponieważ w tym okresie przesuszają skórę. Najlepsze są krem tłuste, lub chociaż półtłuste - warto przeczytać ten post: http://www.alinarose.pl/2012/11/6-kremow-na-zime-dla-kazdego-dwie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym, ale nie do końca się z tym zgadzam :) U mnie nie powodują przesuszania. Może dlatego, że używam również kremów tłustych i olejków, ale akurat nie ma ich w tym poście. A za link do bloga Aliny dziękuję, często ją odwiedzam i bardzo lubię :D

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam nic z Iwostin a ten żel z Vichy dużo osób zachwala, ale ja też nie miałam jeszcze okazji próbować:) Daj znać jak Ci się sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że to ja jestem ostatnia i wszyscy już go przetestowali, haha :D

      Usuń
  8. Miałam ten żel Vichy i była z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ja również będę :)

      Usuń
  9. Z tych kosmetyków, które zakupiłaś chyba nie znam żadnego. Ale ja też mam dosyć kapryśną skórę i niestety skłonną do przebarwień i zaczerwienień nie wiadomo skąd :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to poznasz je dzięki moim postom i może coś przypadnie Ci do gustu :D

      Usuń
  10. Krem z Iwostinu bardzo lubię:) Zainteresowałaś mnie tym żelem z Vichy:) Jak skończę ten co mam obecnie to go zakupię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie :) Dałaś mi nadzieję, że okaże się skuteczny, bo sama jeszcze go nie otwierałam :)

      Usuń
  11. Nie miałam żadnego nie licząc Bambino, tak nawiasem musiałam bym się w niego zaopatrzyć na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :D Bambino to pozycja obowiązkowa :D

      Usuń
  12. O kilku słyszałam , jednak nie miałam , krem bambino napewno nie dlamnuie ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Bambino jest nie raz jedynym ratunkiem :) Ostatnio praktycznie tylko jego używam :)

      Usuń
  13. OO jak ja już dawno nie miała mtego kremu dla dzieci ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zaopatrzyć się w niego, szczególnie że teraz, kiedy mróz powoli nadchodzi, bardzo łatwo o podrażnienia :)

      Usuń
  14. baaardzo lubię ten żel z Vichy :) jest wspaniały szczególnie do mojej cery mieszanej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się z nim polubiłam :)

      Usuń
  15. Też muszę kupić sobie takie kosmetyki. Znowu portfel płacze:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój portfel ciągle płacze, ale trudno :) Żyje się raz, a pielęgnacja twarzy jest jedną z najważniejszych, o ile nie najważniejszą :)

      Usuń
  16. Niestety, nie miałam żadnego z powyższych kosmetyków. Chwilowo z firmy Iwostin mam piankę do mycia twarzy do cery mieszanej i sama nie wiem co o niej myśleć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dziewczyn ma co do niej mieszane uczucia, z tego co czytałam na blogach :)

      Usuń
  17. bardzo fajne kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! ♥

*nie odpisuję na komentarze, jeśli odpowiedź na pytanie w nich zawarte można bez problemu znaleźć w Internecie*

*nie zostawiaj komentarzy mających na celu promocję Twojego bloga - to nie jest miejsce na reklamę*

*treści wulgarne, obraźliwe oraz spam nie będą publikowane*